Wielkanoc i weekend Jastrzebia-Hel :D
Warto by tu cos napisac;) no ale dopiero kwiecien jest bogaty w ciekawe wydarzenia:) Najpierw byla wielkanoc, taka sama jak zwykle ale jednak inna. Oczywiscie 6 rano msza potem walka o slodycze no i do babci na sniadanie:) Na obiadek do cioci... okolo 19 przyjechal po mnie Grzesiu i pojechalismy do Wojtka na swiatecznego drinka:D hahah taka tradycja:D W poniedzialek bylam na obiadku u tesciow jak zwykle pysznym;) i wieczorem do Gosi na imprezke bo miala dom wolny hahahah=D na cala noc. We wtorek z Gosia i Karo na piffko do Contrastu. jaaaki fajny tam klimat;p trzeba czesciej tam chodzic ale po maturze niestety:/ po 2h porwal mnie Grzesiu i poszlismy z Wojtkami na pizze:) No i wkonczu weekend... o 16 poszlismy na slub kolezanki Grzesia (gosi) ahh uwielbiam sluby. i potem szybko sie przebrac i jazda do Jastrzebiej:D zajechalismy na 19 troche spacerku po okolicy i do pokoju na mala popijawe:D Wkoncu trzeba bylo isc spac ale najpierw prysznic^^ i prysznic^^ i dluugie rozmowy zakonczone "podsumowaniem" hah wiec jakos tak po 5 poszlismy spac:) Rano sniadanko do pokoju (pelen luksus) i pojechalismy dalej...tzn na Hel na foczki i plaze:D podroz zakonczyla sie obiadem w Sphinxie...:) Bardzo udany weekend, tyle ze jestem teraz niewyspana ale warto bylo:*
2007-04-16 20:33:25
skomentuj (2)