:


2010-10-19 18:02:05

skomentuj (0)


...uuu :D

No to czas nadrobic zaleglosci;) Nastal pazdziernik... i poplynelismy do Szwecji w vipowskim skladzie:D Na beach party":D troche zwiedzania sztokholmu bylo ale ogolnie najfajniejsze byly imprezki z konkursami, ktore oczywiscie wygrywalismy:D (Rogata pilka rzadzi;p) a wiec kabina>dancing>kabina>dancing i karaoke w kabinie:D ~I will always love youuuuuu~  UWAGA: łiłiłi pipipi łiłiłi >ZDEchly sledz  uuu... Super wyjazd trzeba go powtorzyc:D okej przejdzmy dalej;p Potem Umieralam na kregoslup troche i ogolnie nie bylo fajnie no ale to pominmy... Bylismy 2 razy w Lajbie, raz bylo za goraco a drugi raz przespalam;p no coz;p wiecej w tym roku nie bylismy... W listopadzie wkoncu bylismy na lyzwach ha!! I spadl snieg i ulepilam z siostra Misia Zdzisia:D byl boski moj misiaczek:*
W andrzejki zaprosilam dziewczynki do mnie na wrozenie:D ja bylam czarownica oczywiscie;p i przepowiadalam przyszlosc;p Klasztor nigdy w zyciu!!  Impresska chucherkowa znowu udana:D:D przynajmniej dla mnie:D Grudzien rozpoczal sie lyzwami i CO NAJWAZNIEJSZE...w mikolajki ZDALAM PRAWKO:D za pierwszym razem ha ha! macie za swoje niedowiarki!!;p
No... na kreglach jeszcze bylismy:D i hmm... z Pania Weyner na randce bylismy:D powiedzmy;p I parapetowa byla u Kawy;) I nastala Wigilia;p Dostalam peugeota od mikolaja:D piekny!! srebrny!! idealny!! i... zabawkowy:/ LOL prezent udany:D heh pierwszy dzien swiat spalam, a drugi bylam na obiadku u rodzinki Marcina;) jednym slowem: Faaajnie:D TO by bylo na tyle... zyje juz sylwestrem:D i ah oh;)
buzi gupku:**

2008-12-27 02:23:23

skomentuj (0)


behind these hazel eyes

Male streszczenie wakacji:
W lipcu byl sezon na grille;p
Jakos tak w polowie pojechalismy do Tereszewa, poplywalam w jeziorku i ogolnie sie troche odstresowalam...
potem piekne dni lecialy a ja siedzialam w domu nic nie robiac i do dupy z takimi wakacjami;p hehe dobrze ze chociaz raz nad jeziorko z Kawa pojechalam:) do Bieszkowic na caly dzien i sie wkoncu opalilam. I przez przypadek zjawili sie tam tez moi rodzice z wujkami:D hah. Nastepnego dnia poszlismy dosc spora paczka na dzika plaze w redlowie:D i humor odrazu lepszy po takim weekendzie:) Ale potem znowu nastal piekny tydzien gdzie nikt nie mial czasu wiec sama poszlam na plaze... troche przygnebiajace ale lepsze niz siedziec w domu;p I wkoncu na zakonczenie pieknej pogody (2-tygodniowej) udalo sie pojsc na plaze z sis, kuzynka i jej boyem, ciocia i moja chrzesniaczka z bratem:D haha ale to nie koniec cudownego dnia bo wieczorem pojechalismy z Kawa, Go123456789 i Aga do Wiezycy do takiego boskiego domku. Oczywiscie zaliczylismy wieczorna kapiel w jeziorze jeszcze i grilla:D Nastepnego dnia wypozyczylismy lodke. Oczywiscie dziewczynki wioslowaly a Marcin sie obijal;p na srodku jeziora wskoczylismy do wody ah ah chociaz troche trudno potem bylo wejsc na lodke buahaha:D Wieczorem oczywiscie grill:D Kolejny dzien znowu na lodke tym razem z silniczkiem bo dziewczynki mialy dosc wioslowania i wykorzystywania!! Troche w ping ponga gralismy- oczywiscie kto jest mistrzem?;p <lol> dobra bylo 3:3 ;) Zajebisty wyjazd mimo tego ze nad jezioro bylo 30 minut pieszo- to tez nadawalo uroku:D
W sierpniu troche na rolkach pojezdzilam z Sopotu do Brzezna:D i "biegalam" po klifie;) to jest dopiero przepiekne miejsce...^^ Bylam tez na jachciku z sis, Kawa, kuzynem i Gostkiem:) ale tylko na krotki wieczorny rejsik;p ooo i jeszcze imprezka byla w Tczewie u Gosi:D Zajebista oczywiscie i calonocna:D ...oraz imprezka u Agi ale nie calonocna chociaz rownie fajna:D hahah
We wrzesniu pojechalismy znowu do Tereszewa tym razem na dozynki;) czyli byla imprezka w remizie :D troche potanczylam ale malo jak na mnie... i poplywalam w jeziorku bo byl 1 sloneczny dzien:D
...i bylam na 2 nocki u Gosi;p <lol> po ktorych bardzo zmeczona wracalam do domu:D Gralismy tez w kregle wkoncu a nie ciagle w bilarda;p
hahah a ostatnio gralam w filmie jako statystka- uczennice na balu maturalnym w roku 1982 wiec mozna sobie wyobrazic jak wygladalam:D
OK jak tak patrze na to co opisalam to wakacje nie wygladaly tak zle wiec nie wiem czemu uwazam je za najgorsze w zyciu. Moze dlatego ze zawsze byly jakies dluzsze wyjazdy do cieplych krajow a teraz tylko weekendowe w Polsce;p i w dodatku wszyscy pracowali wiec nie mieli czasu wyjezdzac no i przede wszystkim pogoda przypominala jesien:/ Jeszcze 2 tygodnie i szkola i znowu zaczne tesknic za wakacjami;)
*(Terapia blogowa zakonczona sukcesem)* buzka:*:*

2008-09-21 13:42:15

skomentuj (3)


Co nowego u CHUCHERKA?

Oo Panie...ogolnie sporo sie dzialo przez te 3 miesiace;p zacznijmy od poczatku: Zorganizowalismy spotkanie klasowe z ludzimi z gimnazjum w Jazz i bylo bardzo fajnie:) Lepiej sie rozmawialo niz za czasow szkoly;p hehe ciekawe czemu;p
Potem przyszedl czas na majowke:] Oczywiscie w Klacznie z prawie stala ekipa;p oczywiscie byl podzial obowiazkow- chlopcy sprzataja dziewczynki gotuja;p Byly nocne rozmowy niektore dziwnie zakonczone ;p (ja wam Jenny o 7 zaspiewam...lool) byly tez gry i zabawy przed domkiem, grill co wieczor, partyjki tysiaca, troche nauki, hahah i zelki tez jedlismy :D:D Czas tak szybko mijal ze te 4 dni to jak 1;p Ale DAJ SPOKÓJ! i... SREDNIO SMIESZNE!! i ogolnie I FEEL HARDCORE:D i wiele wiele innych...;) 
NAstal kolejny tydzien... troche na rowerku z Kawa pojezdzilam i z Gosia tez;p Rozpoczelismy sezon plazowy na dzikiej;) Potem troche zycie mi sie skomplikowalo:( i nie bylo fajnie mimo wszystko... bo rozwiazanie 1 sprawy wcale nie dziala na korzysc 2 sprawy(to tak w skrocie) i jeszcze co za duzo to niezdrowo!!
Przyszedl czas egzaminow wiec sporo nauki bylo ale wszystko zaliczylam i ZERO wrzesnia:D iiihaa:D Poszlam z Gosia na spontaniczna impreze do lajby ale spotkalam tam duzo znajomych wiec spoko bylo:D To lubie! :)
A wogole to caly czerwiec pracowalam w biurze podrozy:D beka co? ja i praca? ostro pracowalismy razem z pracownikiem Go123456789 i Kawmarem na kurniku < lol > no ale bylo minelo;p Pracownik miesiaca teraz ma wakacje!!
Aaaa no i poplynelam z rodzicami, rodzinka i znajomymi rodzinki do Sztokholmu i Tallina:D jakis nowy kraj zobaczylam ale nudny byl... i ogolnie wyjazd nudy jak nie ma z kim imprezowac wieczorami;p a warunki do tego byly bo statek byl super a szczegolnie SHOW o polnocy gdzie jezdzili na lyzwach:D moze nastepnym razem... eh zawsze tak mowie:/ wrocilam... minal tydzien i rodzice wyjechali na Fiordy wiec zostalysmy z siostra same i oczywiscie juz pierwszego dnia zrobilam impreze, bylo 11 na 12 zaproszonych osob wiec niezle:D to sie bardziej zrobilo "balkon party" wiec znowu przepraszamy sasiadow za... a w sumie nie przepraszamy;p no wiec kolejna udana impreza u CHUCHERKA:D i noc tez;p heheh:D
Teraz male wtracenie mysli (z tych 3 miesiecy)... czemu ludzie ktorych wydaje nam sie ze znamy okazuja sie calkiem inni... to jest straszne...  podsumowanie: ...KUR** za przeproszeniem!!
lol... dzisiejszy ciastek dnia to: milczenie jest najlepsza odpowiedzia... hmm?
ok to tyle z mojego zycia... nastepna notka bedzie jak sie cos uzbiera nowego... mam nadzieje przyjemnego... (bo czy S.U.2 bedzie takie jak S.U.1?) :*:*

2008-07-05 19:50:14

skomentuj (2)


whats it gonna be :]

Napisze tu cos poki mam w miare optymistyczne nastawienie;) Mimo tych wszystkich zlych rzeczy jakie mnie teraz spotykaja... bo wielkanoc byla najgorsza w zyciu;( ehe to ostatnio byl dosc ciekawy weekend:D w piatek poszlismy sobie do Tropikalnej wyspy zobaczyc jak tam jest i powiem ze mnie mile zaskoczyli;) chociaz krotko sie bawilismy to i tak bylo dobrze:) heheh za to sobota byla jeszcze lepsza... przyszly do mnie dziewczynki (bo faceci sa beznadziejni) i zrobilysmy karaoke party:D zajebiscie sie spiewaloooo:D drinkowalooo, tanczylooo na balkonie (sasiadow przepraszamy za >>umbrella..ela..ela...e.e.e....< lol > ) haha teraz juz wiem jakie imprezy sa najlepsze!! >>co tylko,tylko,tylko,tylko chcesz!!<< ale zapomnialam o najwazniejszym! ha! zdjecia byly "zajebiaszcze" i uwaga zmiana pozycji...i... zmiana pozycji...i... zmiana pozycji hahaha i tak 5 razy z samowyzwalaczem < rotfl > Ale trzeba to jeszcze kiedys powtorzyc bo bylo dobre;) A tak ogolnie zycie toczy sie dalej... szkola, dom, szkola, dom;p Ile jeszcze wytrzymam? ok ok koniec;p
pozdrawiam oczywiscie moje panie kochane:*
a wy dupki pocalujcie sie w dupe:]

2008-04-06 13:44:31

skomentuj (1)


hoho

o kurcze... troche zapomnialam tu pisac;) no i juz chyba tego nie nadrobie;p prawie rok minal od ostatniej notki a tak duzo sie wydarzylo:D moze male podsumowanie: chyba nie bede wracac wspomnieniami zbyt daleko bo to bez sensu. chociaz jak wspominam wakacje 2007 to lezka sie w oku kreci:D najpierw Krzeszna(kriszna) nad jeziorkiem, potem Costa serena po morzu Srodziemnym... ahh, zajebiste wakacje:D Potem juz zaczela sie szara rzeczywistosc;p jak wiadomo jestem studentka UG:D swoja pierwsza w zyciu sesje mam juz za soba, bez poprawek:) A na dodatek nie jestem juz nastolatka:( 20 lat minelo... ;p hehe:) urodzinki fajnie spedzilam:) najpierw impreza rodzinna w domku a potem poszlam jeszcze do Lajby sie pobawic wiec bylo suuuper:D ogolnie ostatnio byly imprezy najlepsze na jakich bylam w zyciu:D aa no i bylam na nartach po 2 latach przerwy:D skorzystalam z 2-dniowego sniegu w wiezycy:D:D hmm... ostatnio poszlam na kurs pilotow wycieczek:) no i wlasnie teraz sie skonczyl i mielismy egzamin praktyczny do Karpacza z wypadem do Pragi:) wiec sobie troszke popilotowalam ale ogolnie to byla bardziej wycieczka szkolna niz egzamin:D Praga bardzo ladna i ciepla jak na luty. w sloncu to okolo 20 stopni bylo wiec wszyscy sie porozbierali;p w karpaczu nas na Sniezke przegonili i do dzisiaj nie moge chodzic;p warunki jak na syberii, deszcz snieg i mgla:p ale przezylam:D no a teraz byle do lata":D bo juz mam ochote na plaze:D No i nareszcie mam lepszy humorek:D bo sie duzo dzieje...:) i niech tak zostanie:* buziaki:*:*:*:*

2008-02-26 19:49:45

skomentuj (3)


Wielkanoc i weekend Jastrzebia-Hel :D

Warto by tu cos napisac;) no ale dopiero kwiecien jest bogaty w ciekawe wydarzenia:) Najpierw byla wielkanoc, taka sama jak zwykle ale jednak inna. Oczywiscie 6 rano msza potem walka o slodycze no i do babci na sniadanie:) Na obiadek do cioci... okolo 19 przyjechal po mnie Grzesiu i pojechalismy do Wojtka na swiatecznego drinka:D hahah taka tradycja:D W poniedzialek bylam na obiadku u tesciow jak zwykle pysznym;) i wieczorem do Gosi na imprezke bo miala dom wolny hahahah=D na cala noc. We wtorek z Gosia i Karo na piffko do Contrastu. jaaaki fajny tam klimat;p trzeba czesciej tam chodzic ale po maturze niestety:/ po 2h porwal mnie Grzesiu i poszlismy z Wojtkami na pizze:) No i wkonczu weekend... o 16 poszlismy na slub kolezanki Grzesia (gosi) ahh uwielbiam sluby. i potem szybko sie przebrac i jazda do Jastrzebiej:D zajechalismy na 19 troche spacerku po okolicy i do pokoju na mala popijawe:D Wkoncu trzeba bylo isc spac ale najpierw prysznic^^ i prysznic^^ i dluugie rozmowy zakonczone "podsumowaniem" hah wiec jakos tak po 5 poszlismy spac:) Rano sniadanko do pokoju (pelen luksus) i pojechalismy dalej...tzn na Hel na foczki i plaze:D podroz zakonczyla sie obiadem w Sphinxie...:) Bardzo udany weekend, tyle ze jestem teraz niewyspana ale warto bylo:*

2007-04-16 20:33:25

skomentuj (2)





Księga
Zobacz l Wpisz

Archiwum
2010
październik
2008
grudzień
wrzesień
lipiec
kwiecień
luty
2007
kwiecień
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec